Ewa K

Ewa K

  • Usługi: Opieka w domu właściciela , Spacery z psem , Wizyty u weterynarza , Opieka w hoteliku - Pies
  • Wynagrodzenie: od 0 zł za godzinę
  • Lokalizacja: Szczecin Zachód
  • Ostatnio aktywny: 23 maj 2019 17:08
  • Potwierdzony adres kontaktowy email Potwierdzony adres kontaktowy email
  • Potwierdzony numer telefonu Potwierdzony numer telefonu
  • Odpowiedzi na pytania Odpowiedzi na pytania
  • Sprecyzowane usługi Sprecyzowane usługi
  • Zdjęcie profilowe Zdjęcie profilowe

Od dzieciństwa zawsze towarzyszył mi pies.
Niedawno zmarła nasza suczka i wtedy stan zdrowia mojego męża nagle poprawił się. Okazało się, że jest uczulony na … psa :-(. Także kolejnego pewnie już nie będziemy mieli. A bez zwierzęcia jakoś tak smutno ...
Dlatego z przyjemnością wyprowadzimy razem z córką (która też uwielbia psy) 2-3 razy w tygodniu czyjegoś pieska na spacer. Najchętniej z okolicy Gumieniec.

Usługi: Opieka w domu właściciela , Spacery z psem , Wizyty u weterynarza , Opieka w hoteliku - Pies

Zdjęcia

wszystkie (1) »
Trwa ładowanie…

Pytania i odpowiedzi

  • Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

    Uwielbiam spędzać czas z zwierzętami, a zwłaszcza z psami. Kiedy się nimi zajmuję poświęcam im całą moją uwagę. Cieszę się, gdy widzę je radosne, wybiegane i nakarmione.
    Zabawa i spacery z psami sprawiają mi wiele przyjemności.

  • Jeśli byłbyś(byłabyś) klientem, to co chciałbyś (chciałabyś) wiedzieć o Twojej profesji?

    Chciałabym wiedzieć dlaczego opiekun dba o moje zwierzę, czy tylko z powodów finansowych czy też najważniejszy jest dla niego mój pies. Jak dba o niego, co robi na spacerach, czy przemawia do psa, czy dobrze go traktuje ...

  • Czym wyróżniają się Twoje usługi na tle usług świadczonych przez inne osoby?

    Nie pobieram żadnych opłat. Spacery z psem traktuję jako przyjemność a nie pracę. Chcę urozmaicić życie niewybieganym zwierzętom i jednocześnie pomóc zapracowanym właścicielom.

  • W jaki sposób zdecydowałeś(aś) się podjąć pracę w swojej profesji?

    Brakuje mi kontaktu ze zwierzętami. Zawsze miałam psa, ale kiedy zmarła nasza suczka i mój mąż dowiedział się, że jest uczulony na psy nie zdecydowaliśmy się na wzięcie ze schroniska kolejnego potrzebującego pomocy pieska.