Iwona L.

Iwona L.

  • Usługi: Opieka w domu właściciela , Opieka całodobowa , Spacery z psem , Wizyty u weterynarza , Opieka u opiekuna - Pies
    Opieka w domu właściciela , Opieka całodobowa , Wizyty u weterynarza , Opieka u opiekuna - Kot
    Opieka całodobowa , Opieka w domu właściciela , Opieka u opiekuna - Inne zwierzaki
  • Wynagrodzenie: od 5 zł za godzinę
  • Lokalizacja: Katowice Szopienica-Burowiec
  • Ostatnio aktywny: 02 maj 2019 16:07
  • Potwierdzony adres kontaktowy email Potwierdzony adres kontaktowy email
  • Potwierdzony numer telefonu Potwierdzony numer telefonu
  • Odpowiedzi na pytania Odpowiedzi na pytania
  • Sprecyzowane usługi Sprecyzowane usługi
  • Zdjęcie profilowe Zdjęcie profilowe
  • Potwierdzona tożsamość Potwierdzona tożsamość
  • Album zdjęć Album zdjęć

Jestem osba kochającą zwierzęta, mam bardzo duże doświadczenie w obyciu z nimi, prowadzę dla zwierzatek dom tymczasowy.

Usługi: Opieka w domu właściciela , Opieka całodobowa , Spacery z psem , Wizyty u weterynarza , Opieka u opiekuna - Pies
Opieka w domu właściciela , Opieka całodobowa , Wizyty u weterynarza , Opieka u opiekuna - Kot
Opieka całodobowa , Opieka w domu właściciela , Opieka u opiekuna - Inne zwierzaki

Trwa ładowanie…

Pytania i odpowiedzi

  • Wymień kilka ostatnio wykonanych zleceń.

    Jeszcze nie miałam zleceń z portalu " opiekazwierzat " ale prowadziłam domek tymczasowy dla naszych milusińskich, leczyłam je za pomocą pewnej Fundacji, a potem znajdowałam domek. Obecnie posiadam 3 kalekie kotki, które nie nadają się na adopcje, dlatego zostały u mnie.

  • Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

    Kto kocha zwierzaczki, to wie co można lubić w takiej pracy. Te wierne oczęta patrzące z nadzieją prosto w Twoje oczy, ta radość jak są karmione, wyprowadzane, tulone, smyrane. Lubią jak im się okazuje zainteresowanie i jak się mówi do nich, nie wspomnę już o sytuacji - skok na kolana i smyraj mnie, a spróbuj tylko nie - to wszystko jest najwspanialsze w tej pracy i nam ludziom daje wiele satysfakcji. Przecież ONE wszystkie są takie bezbronne i tak zależne od nas.

  • Co poradziłbyś osobie szukającej osoby o Twoich umiejętnościach?

    Przede wszystkim dużo cierpliwości i zrozumienia. Dziecko Ci powie, co mu dolega lub przeszkadza, natomiast takie bezbronne zwierzątko, co ONO może? Położyć się i cierpieć w milczeniu.To Ty powinieneś domyślić się co mu dolega, przeszkadza lub potrzeba - masz mózg to go użyj do praktycznego myślenia, jeśli tego nie potrafisz to daj sobie spokój - nie nadajesz się.

  • Jeśli byłbyś(byłabyś) klientem, to co chciałbyś (chciałabyś) wiedzieć o Twojej profesji?

    Przede wszystkim zakres pracy ze zwierzętami, ich znajomość, podejście do nich. Zadałabym kilka pytań o zachowanie opiekuna w różnych dziwnych sytuacjach, które prowokuje mój pupil. Również, co jest ważne, sprawdziłabym cierpliwość owej osoby próbując ją zdenerwować podejmując ogólny temat zwierząt jak również temat mojego pupila, dla którego wymyśliłabym różne niestworzone rzeczy np. poleciłabym kąpiel mojego kotka raz w tygodniu w mleku 3 % - jeśli potencjalny opiekun przyjmie to jako rzecz naturalną - moim zdaniem nie nadaje się.

  • Jakie pytania powinien zadać klient, aby znaleźć odpowiednią osobę z Twojej profesji?

    Częściowo na to pytanie odpowiedziałam w poprzednim pytaniu. Przede wszystkim zapytałabym się o stopień dyspozycyjności, czy ta osoba miała kiedykolwiek do czynienia ze zwierzątkami, jeśli tak, to z jakimi i jak się to doświadczenie skończyło. Kolejnym pytaniem byłoby - jak sobie wyobraża pracę z moim oczkiem w głowie.

  • Co powinien przemyśleć klient zanim zatrudni osobę o Twojej profesji?

    Przede wszystkim klient powinien patrzeć na dobro swojego zwierzaka, jego bezpieczeństwo i prawidłową opiekę. W trakcie rozmowy z potencjalnym opiekunem powinien bacznie go obserwować i dokładnie słuchać. Bardzo ważnym tu jest, pierwsza reakcja tegoż opiekuna na podopiecznego.

  • Czym wyróżniają się Twoje usługi na tle usług świadczonych przez inne osoby?

    Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Mogę jedynie powiedzieć, że mam tak zwanego " świra " na punkcie zwierzaczków, bardzo je wszystkie kocham, nie potrafię żadnego z nich skrzywdzić, a tego człowieka, co to robi - jak bym dorwała w swoje ręce - to pewnie .... i wtedy dostałabym wyrok w zawieszeniu za uszkodzenie ciała.

  • Jakie pytania klienci zadają Ci najczęściej? Co odpowiadasz?

    Pytają o sumienność, odpowiadam, że jestem sumienna, zwierzaczki są dla mnie na pierwszym miejscu, są takie niewinne i bezbronne, tak bardzo zależne od nas. Mam w domu 3 chore kotki, które nie nadają się do adopcji, są moim oczkiem w głowie.W chwili obecnej mam czwartego malucha, ma jakieś 8 miesięcy, urodził się na wolności z wadą oczu. Mam go w celu oswojenia, gdyż czeka go operacja oczu, po której będzie konieczne dzienne kropienie tych biednych ocząt.Daje się już głaskać, biega za mną ale jeszcze nie daje się porwać na rączki, ale to kwestia czasu. Ma taki wspaniały charakter i umaszczenie, że szybko znajdzie wspaniały domek.

  • Czy masz ulubioną historię z wykonywanej pracy? Jeśli tak - opisz.

    Z wykonywanej pracy nie mam, mam mnóstwo historii z życia moich pupilli. Jak już pisałam w domu mam tylko chore zwierzaczki. 2 lata temu w okolicach Wisły ktoś porzucił starego kundelka już ślepego, u mnie był 3 miesiące. Odszedł bardzo kochany przeze mnie, ale chyba tęsknił za gnojem, który go wyrzucił, bo był stary i ślepy. Brzydzę się takimi ludźmi. Już wiele łez wylałam za zwierzaczkami, których nie udało się uratować.

  • Co chciałbyś aby klienci wiedzieli o Twojej profesji?

    Jestem człowiekiem szczerym. Opowiedziałabym im moją historię ze zwierzaczkami, która sięga lat dziecinnych. Jako 10 letnia dziewczynka jeździłam na rowerze do pobliskiego azylu zawożąc tam swoje śniadanie ze szkoły i to co mi się udało zabrać z lodówki, żeby mama nie zauważyła. Wolałam spędzać czas z pieskami głaskając je przez kratę niż bawić się z dziećmi w swoim wieku. Jak już wcześniej pisałam, mam w domu 3 kalekie kotki, które potrzebują specyficznej opieki i innego podejścia do nich, niż podejścia do zdrowych kotków. Znalazłam już domek dla kilkunastu kotków i około 10 piesków. W zimie na balkonie dokarmiam ptaszki oraz te biedne zwierzaczki w lesie. Kupuje im warzywa na giełdzie, kroje je w kawałki, mieszam i rozwożę w kilka miejsc.

  • W jaki sposób zdecydowałeś(aś) się podjąć pracę w swojej profesji?

    Jak już pisałam kocham zwierzaczki od dziecka. Wychodzę z założenia, że człowiek zawsze sobie poradzi i jemu każdy pomoże. Nasze milusińskie są w zupełnie innej sytuacji, ONE są takie bezbronne i tak BARDZO uzależnione od nas. To przecież na nas - ludziach ciąży obowiązek zapewnienia im, chociaż podstawowego bytu - a co my ludzie robimy w tym kierunku? Wystarczy spojrzeć na zdjęcia wystawione przeze mnie na portalu " Nasza Klasa " Iwona Kluba Piech Katowice, tam umieściłam jedno zdjęcie, do czego ludzie są zdolni. Ciarki mnie przechodzą

  • Napisz czy, i w jaki sposób się kształcisz, aby jeszcze lepiej wykonywać swoją profesję.

    od 30 lat pomagam zwierzaczkom, obecnie współpracuje z lekarzem weterynarii, więc jak mam jakiś problem to mi doradza. Wiem jakie są potrzeby kotów, psów i węży. Jak czegoś nie wiem szukam wiadomości na Internecie

  • Jeśli cennik Twoich usług jest skomplikowany, opisz go tutaj.

    mój cennik nie jest skomplikowany, nie mam dużych wymogów, to dobro zwierzaczków się liczy. A kwestia finansów to jest sprawą do dogadania z pracodawcą. I nie ukrywam, że denerwuje mnie, że wymuszacie na ludziach odpowiednią ilość znaków