Małgorzata A

Małgorzata A

  • Usługi: Opieka w domu właściciela , Szkolenia i tresura , Wizyty u weterynarza , Usługi pielęgnacyjne - Pies
    Opieka w domu właściciela , Opieka całodobowa , Wizyty u weterynarza , Usługi pielęgnacyjne - Kot
    Opieka całodobowa , Opieka w domu właściciela , Opieka u opiekuna - Inne zwierzaki
  • Wynagrodzenie: od 35 zł za godzinę
  • Lokalizacja: Warszawa i okolice
  • Ostatnio aktywny: 07 sierpień 2018 11:40
  • Potwierdzony adres kontaktowy email Potwierdzony adres kontaktowy email
  • Potwierdzony numer telefonu Potwierdzony numer telefonu
  • Odpowiedzi na pytania Odpowiedzi na pytania
  • Sprecyzowane usługi Sprecyzowane usługi
  • Zdjęcie profilowe Zdjęcie profilowe
  • Potwierdzona tożsamość Potwierdzona tożsamość
  • Album zdjęć Album zdjęć
  • Zweryfikowane referencje Zweryfikowane referencje
  • Posiada własną stronę internetową Posiada własną stronę internetową

Jestem dyplomowanym technikiem weterynarii oraz certyfikowanym petsitterem, zakochaną w swojej pracy asystentką weterynaryjną i oddaną podopiecznym nianią. Współpracuję też z organizacjami działającymi na rzecz bezdomnych zwierząt w formie prowadzenia domu tymczasowego dla szczególnie potrzebujących zwierzaków.

Już w trakcie nauki więcej czasu spędzałam w lecznicach niż w bibliotece. ;) Odbyłam liczne praktyki i staże, zarówno w dużych klinikach, jak i mniejszych. Obecnie pracuję w gabinecie weterynaryjnym, jako asystent lekarza weterynarii, gdzie poszerzam wiedzę o zdrowiu i leczeniu zwierząt.

Taki zawód pozwala mi także na zapewnienie swoim podopiecznym maksimum bezpieczeństwa. Mogę też pomóc właścicielom chorych zwierzaków nawiązać kontakt z właściwym specjalistą. Doświadczenia i wiedza zdobyta w pracy technika pozwoliły mi też poszerzyć ofertę opieki o zabiegi lecznicze - podawanie leków, kroplówki, zmiany opatrunków. Taką pomoc oferuję jednak tylko zwierzakom posiadającym wyraźne zalecenia od lekarza weterynarii dotyczące kontynuacji rozpoczętego w lecznicy leczenia.

Wiele cennych doświadczeń zdobyłam prowadząc dom tymczasowy dla szczególnie potrzebujących zwierzaków - wśród nich zdarzały psiaki chore, po zabiegach chirurgicznych, czy z ogromnymi brakami w socjalizacji.

Wyzwania, które takie sierotki stawiały przede mną, były nieocenioną motywacją do poszerzania wiedzy. Dały też wiele cennych lekcji, które dziś stanowią podstawę pracy z podopiecznymi. Praca z nimi to wielkie wyzwanie i jeszcze większa satysfakcja. :)

Interesuję się behawiorystyką zwierząt, uczestniczę w licznych szkoleniach i seminariach z tego zakresu. Wiedza o zachowaniu i komunikacji zwierząt jest niezbędna zarówno do pracy z bezdomniakami, jak i podopiecznymi. Dzięki niej mogę lepiej rozumieć potrzeby czworonogów i odpowiadać na nie.

Na codzień towarzyszy mi moje własne futrzane stadko: 2 adoptowane psy i 3 "znaleźne koty", z których najmłodszy jest niewidomy, w wyniku ciężko przebytego kociego kataru, który doszczętnie zniszczył gałki oczne.

Moi czworonożni przyjaciele są dla mnie źródłem nieustającej inspiracji i wielką motywacją do rozwoju.

Posiadam certyfikaty potwierdzające kwalifikacje oraz kontakt do właścicieli moich poprzednich podopiecznych (do wglądu na życzenie).

Usługi: Opieka w domu właściciela , Szkolenia i tresura , Wizyty u weterynarza , Usługi pielęgnacyjne - Pies
Opieka w domu właściciela , Opieka całodobowa , Wizyty u weterynarza , Usługi pielęgnacyjne - Kot
Opieka całodobowa , Opieka w domu właściciela , Opieka u opiekuna - Inne zwierzaki

10 referencji - ocena 5/5 - ostatnia

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Pani Małgorzata jest bardzo profesjonalną i bardzo empatyczną opiekunką. Jest też niesłychanie ciepłą i sympatyczną młodą damą, z którą bez obaw można zostawić milusińskiego. Pani Małgorzata opiekowała się moim Ogim podczas mojej nieobecności w moim mieszkaniu. Codziennie przez 3 dni odwiedzała mojego kota i z czułością i uwagą się nim zajmowała. Mogę polecić usługi Pani Małgosi, bo to bardzo dobra opiekunką, z którą Ogi będzie zostawał podczas moich nieobecności. "

Trwa ładowanie…

Referencje

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Pani Małgorzata jest bardzo profesjonalną i bardzo empatyczną opiekunką. Jest też niesłychanie ciepłą i sympatyczną młodą damą, z którą bez obaw można zostawić milusińskiego. Pani Małgorzata opiekowała się moim Ogim podczas mojej nieobecności w moim mieszkaniu. Codziennie przez 3 dni odwiedzała mojego kota i z czułością i uwagą się nim zajmowała. Mogę polecić usługi Pani Małgosi, bo to bardzo dobra opiekunką, z którą Ogi będzie zostawał podczas moich nieobecności. "

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Pani Małgosia zajmowała się moim kocurem w okresie około świątecznym. Przychodziła codziennie nakarmić i pobawić się. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona profesjonalnym podejściem i zaangażowaniem Pani Małgosi. To ciepła, przemiła osoba, zdecydowanie godna zaufania - co zawsze jest najtrudniejszym elementem, nie tylko zostawia się ukochanego zwierzaka, ale i mieszkanie. Ponieważ pierwszy raz korzystałam z usług petsittera, nie powiem, było to dla mnie trochę stresujące, ale dzięki Pani Małgosi ten stres prawie zniknął. Rysiol był pod najlepszą opieką, Pani Małgosia nie tylko przynosiła mu smakołyki, ale i specjalne rozwijające zabawki i jakimś cudem jeszcze zachęciła mojego wielkiego lenia do zabawy:) Świetnie "dogaduje" się ze zwierzętami, a mój kocur prawie nie odczuł rozłąki. Z czystym sumieniem i wielką przyjemnością mogę polecić Panią Małgosię. Na pewno w niedalekiej przyszłości znowu będę korzystać z jej usług. "

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Współpracowałam z Panią Małgorzatą w okresie od lutego 2015 rok do czerwca roku 2016. Jestem koordynatorem prozwierzęcej fundacji i Pani Małgorzata pełniła dla nas funkcję tzw domu tymczasowego, czyli u siebie w domu opiekowała. się kilkorgiem naszych zwierząt. Ponadto wyprowadzała na spacery również naszych podopiecznych przebywających w szpitalu w całodobowej klinice weterynaryjnej, a w marcu bieżącego roku powierzyłam Pani Małgorzacie spacery z moimi własnymi psami. Pani Małgorzata jest nie tylko perfekcjonistką w tym co robi, posiada również duża wiedzę medyczną oraz tą z zakresu behawioru. Jednak tym co przekonuje mnie, że jest fenomenalnym opiekunem czterołapych stworzeń jest fakt, że czerpie z kontaktu z nimi prawdziwą radość. Spacery z Panią Małgorzata są dla psów nie tylko bezpieczne ale i ogromnie ciekawe. Opiekunka dba o to żeby każdy psiak miał trasę i natężenie ruchu dostosowaną do swoich potrzeb. Radzi sobie i z psami lękowymi i tymi, które posiadają niewyczerpane pokłady energii. Ponieważ Pani Małgorzata jest także dyplomowanym technikiem weterynarii bez najmniejszych obaw można poprosić ją o to żeby podała psu zastrzyk, kroplówkę, obcięła pazurki czy wpuściła kropelki do oczu. Myślę, że to dodatkowa wartość współpracy z Panią Małgorzata poniewaz pozwala na zmniejszenie stresu zwierzęcia i jego właściciela podczas tych czynności. Panią Małgorzatę polecam z całego serca i mam nadzieje ze po wakacjach wrócimy do współpracy "

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Małgosia jest niebywale sympatyczną osobą. Widać, że ma dużo serca dla zwierząt. Opiekowała się kilka razy moimi kotami. Ostatni raz w sierpniu 2016 roku. Podczas każdej wizyty przynosiła im zabawki. Poświęcała czas, a swoją wizytę dokumentowała zdjęciami przesłanymi na komórkę. Szczerzę mogę polecić jej osobę."

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Bardzo polecam współpracę z Małgosią! Chorujący na cukrzycę kot, którego zostawiłam jej pod opieką miał w trakcie mojej nieobecności nieprzewidziane "przygody" z wahaniami poziomu cukru, przez chwilę wydawało się, że jest groźnie. Mimo, że sytuacja była martwiąca czułam się bezpiecznie, bo czułam, że kot jest pod dobrą i fachową opieką. Przede wszystkim byłyśmy w stałym kontakcie, dzięki czemu wiedziałam co się dzieje. Pani Małgosia była w kontakcie z lekarzami z kiliniki, gdzie leczony jest kot i na podstawie ich wytycznych zajmowała się moim kotem. Mimo, że umawiałyśmy się na dwie wizyty dziennie Małgosia poświęciła mojemu zwierzakowi znacznie więcej czasu ponieważ uważała, że tego wymagał - ja dzięki temu czułam się spokojniej a zwierzak miał dobrą opiekę, nawet lepszą niż ja sama mogłabym mu zapewnić (np nie założyłabym mu podskórnej kroplówki). Wszystko skończyło się dobrze w dużej mierze dzięki odpowiedzialności i czujności Małgosi, także bardzo bardzo polecam ją jako osobę do opieki nad zwierzakami! Widać, że naprawdę bardzo je lubi i praca ta daje jej satysfakcję, a ja ani przez chwilę na wyjeździe nie maiałam poczucia niepewności i wątpliwości co do kociej opiekunki. Dodam, że żadna z nas nie spodziewała się tych komplikacji zdrowotnych i w związku z tym podwójne brawa za przejęcie odpowiedzialności wykazanie się profesjonalizmem."

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Nasze psy sa zawsze zadbane, dozywione, niczego im nie brakuje podczas naszej nieobecnosci. Zawsze kontaktujemy sie z Pania Malgorzata podczas planowania podrozy i zawsze mamy mozliwosc zostawic nasze psiaki. Pani Malgorzata bardzo dobrze zna sie na zwierzetach, widac ze ma doswiadczenie i rozumie co potrzebuja. Z czystym sumieniem moge polecic ta osobe. "

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Powierzenie obcej osobie opieki nad czworonogiem wiąże się z reguły z niepewnością czy nasz zwierzak będzie bezpieczny i czy będzie czuł się komfortowo. Oddając psa czy kota pod opiekę Małgosi nigdy nie miałam takich obaw. Małgosia szybko łapie dobry kontakt ze zwierzakami i potrafi profesjonalnie zająć się nie tylko psami niesprawiającymi większych problemów, ale też takimi, które wymagają więcej troski ze względu na stan psychiki czy zdrowia fizycznego. Zarówno Bliska- suczka mix beagla jak i wesoła Corsa w trakcie rekonwalescencji czuły się bardzo dobrze w domu Małgosi i otrzymały od niej tyle uwagi ile potrzebowały przez cały, wielotygodniowy pobyt. O umiejętnościach Małgosi może też zaświadczyć zachowanie jej prywatnych zwierząt, które są kontaktowe i dobrze ułożone. Małgosia zna ich potrzeby i empatycznie podchodzi do każdego zwierzak, z którym ma styczność. Tak, zdecydowanie z czystym sumieniem mogę polecić Małgosię jako opiekunkę. "

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Margorzata was take care about my dog and cat many times.I needed to travel a lot and every cases Malgorzata helped me with my pets. Usually 5-10 days. She is passionate about her job and loves animals. I always was satisfied with her and my pets were happy at her place. I just can recommend her. "

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Najlepsza opiekunka jaką można sobie wyobrazić: profesjonalna, kochająca zwierzęta, sumienna,kontaktowa, od razu widać że uwielbia swoją pracę. Mój pies od pierwszego spotkania ją polubił.Zawsze gdy po niego przychodziła posikiwał ze szczęścia .mało kogo tak serdecznie i wylewnie witał . Gdy kiedyś zostawiłam go chorego pod opieką Małgosi a stan jego się pogorszył podczas mojej nieobecności, jeździła z nim w środku nocy do weterynarza i czuwała przy nim do rana. Czy może być lepsza rekomendacja?! Ludzie dawajcie swe zwierzaki Małgosi pod opiekę a nie pożałujecie!!! "

  • Potwierdzona przez OpiekaZwierzat.pl

    "Pani Małgosia pracuje dla mnie sporadycznie( w razie potrzeby z mojej strony) od 5 lat. Przeważnie dotyczy to spacerów z moim psem Keirą i raz zostawiłam Keirę pod opieką p. Małgosi na kilka dni. Najlepszą recenzją jest to, że moja psinka ogromnie lubi p. Małgosię i cieszy się jak idzie z nią na spacer :) - naprawdę lubi te spacery i ja nie mam zastrzeżeń do pracy p. Małgosi.. Cóż chcieć więcej!!! Polecam"

Pytania i odpowiedzi

  • Wymień kilka ostatnio wykonanych zleceń.

    Opieką nad zwierzakami zajmuję się od lat. Już jako nastolatka wyprowadzałam psiaki zapracowanych właścicieli. Ostatnio, w związku z wykonywaną na co dzień pracą w lecznicy, coraz częściej pomagam właścicielom chorych zwierzaków - trafia do mnie głównie "geriatria". :) Wśród moich podopiecznych była ostatnio 13letnia sunia po zabiegu operacyjnym wymagająca codziennego podawania iniekcyjnych antybiotyków i leków p/bólowych, kot z syndromem urologicznym potrzebujący codziennych kroplówek oraz ciężko chora na niewydolność nerek goldenka, a także kilku kocich cukrzyków.
    Poza tym, niezmiennie towarzyszą mi "stali" podopieczni, którzy 'odwiedzają' mnie kilka razy w roku - dwie pełne energii chiuchuachuy, wyzłopodobny Fryzio-wspaniały, oraz nierozerwalny węgierski duet - beagle Heidi z kotką Lusią.

  • Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

    Oczywiście kontakt ze zwierzętami! Jak większość osób, decydujących się na pracę z czworonogami - jestem ich wielką miłośniczką i pasjonatką. Uwielbiam obserwować zwierzęce zachowania - niejednokrotie są cenną lekcją. Choćby cierpliwości czy determnacji w dążeniu do celu. :) Wielką satysfakcją jest możliwość wejścia w świat zwierzaka. To niezwykłe, ile one mówią do nas, jeśli tylko nauczymy się ich słuchać. Niemałą przyjemność sprawia mi także możliwość pomocy właścicielom w zrozumieniu ich zwierzaków. Gdy widzę, jak relacje między zwierzakiem i właścicielem zmieniają się na lepsze i korzystają na tym obie strony - czuję, że moja praca ma sens.

  • Co poradziłbyś osobie szukającej osoby o Twoich umiejętnościach?

    Wiele osób chce opiekować się zwierzętami, bo je lubi. Uważają, że zamiłowanie do czworonogów jest wystarczającą motywacją, by podjąć się opieki nad obcym futrzakiem, a samą pracę postrzegają jako stosunkowo lekką i łatwą.
    Warto dowiedzieć się, czy poza obowiązkową miłością do zwierząt, opiekun ma jeszcze inne, niezbędne kwalifikacje. Zapoznać się z doświadczeniami opiekuna i tym, gdzie, w jaki sposób je zdobywał. Czy zajmował się zwierzakami innymi niż swoje własne? Trzeba uświadomić sobie, że to ogromna różnica. Warto też sprawdzić, czy posiada (choćby podstawową) wiedzę o zachowaniach i zdrowiu zwierząt, nad którymi opiekę chcemy mu powierzyć. Pomocną wskazówką mogą być odbyte kursy lub ukończone szkoły, a także referencje od poprzednich klientów.
    Na poszukiwanie właściwego opiekuna dla swojej czworonożnej pociechy warto poświęcić chwilę. Dzięki temu właściciel będzie spokojny, a zwierzak - zadowolony.

  • Jeśli byłbyś(byłabyś) klientem, to co chciałbyś (chciałabyś) wiedzieć o Twojej profesji?

    - że praca petsittera to... p r a c a. ;)
    myślę, że większość petsitterów uwielbia to, co robi, jednak, jednak w Polsce jest to zawód wciąż mocno niedoceniany i lekceważony. na pewno ma na to wpływ fakt, że same osoby podejmujące taką pracę, często traktują ją jako zajęcie dorywcze, dodatkowe, jednak rośnie liczba profesjonalistów, podchodzących do tematu poważnie.
    dobry, profesjonalny petsitter to osoba z kwalifikacjami do pracy ze zwierzętami, z dużym, różnorodnym doświadczaniem, mogąca zaoferować nieco więcej niż napełnienie zwierzakowi miski i posprzątanie kuwety.

    - "doświadczenie w pracy ze zwierzętami" to coś więcej niż obcowanie ze swoimi własnymi własnymi czworonogami.
    internet pełen jest ofert osób, które reklamują się popularnym "doświadczeniem". niestety, często zapominają, że posiadanie w domu rodzinnym nawet sporej liczby czworonogów, nijak się ma do obcowania z obcym zwierzęciem, często przyzwyczajonym do zupełnie innego trybu życia, niż ten, jaki sami zapewniamy swoim prywatnym pupilom.

    - praca petsittera to spora odpowiedzialność.
    oprócz wzięcia na siebie odpowiedzialności za żywe, czujące stworzenie, petsitter często obarczony jest pieczą nad dobytkiem właściciela zwierzaka, którym się opiekuje. trudno rozdzielić te dwie kwestie - jeśli petsitter odwiedza czworonoga w mieszkaniu nieobecnego właściciela - czy to kota, którego państwo wyjechali na urlop, czy psiaka, którego trzeba wyprowadzić w ciągu dnia na spacer. właściciel obdarza petsittera ogromnym zaufaniem powierzając mu klucze do swojego mieszkania. warto, żeby petsitter miał tego świadomość i zwracał uwagę nie tylko na zwierzaka, ale też właśnie na bezpieczeństwo mieszkania klienta.

  • Jakie pytania powinien zadać klient, aby znaleźć odpowiednią osobę z Twojej profesji?

    Myślę, że każdy klient pyta o to, co dla niego najistotniejsze. Gdy ja sama musiałam znaleźć opiekę dla swoich kotów - co nie było łatwe, z poprzeczką jaką postawiłam dla potencjalnego kandydata do tego zadania - przede wszystkim chciałam poznać kwalifikacje petsittera. Czy kończył jakieś kursy, szkoły, czy generalnie ma pojęcie o tym, co robi. Ja niestety mam "hopla" na punkcie bezpieczeństwa zwierzaków. Jeśli miałyby być trochę mniej szczęśliwe, ale za to w pełni bezpieczne - mogę to zaakceptować. Nigdy odwrotnie. Po historiach, na jakie napatrzyłam się w pracy w lecznicy, bardzo chciałam mieć pewność, że zastanę moje czworonogi całe i zdrowe. Więc roztaczałam przed kandydatem najczarniejsze scenariusze, z pytaniem, jak zareagowałby w takiej czy innej sytuacji i dlaczego w ten sposób oraz jak zamierza zapobiegać rozmaitym wypadkom. Polecam takie przesłuchanie. Pomysł zresztą podsunęła mi znajoma, która w ten sposób poszukiwała opieki dla swojej... rocznej córki. :)
    Ostatecznego wyboru, spośród tych nielicznych opiekunów, którzy przypadli mi do gustu dokonały zwierzaki. Jest takie powiedzenie, że "jeśli Twój pies kogoś nie lubi - Ty prawdopodobnie też nie powinieneś". ;)

  • Co powinien przemyśleć klient zanim zatrudni osobę o Twojej profesji?

    Wybór odpowiedniej osoby do opieki nad zwierzakiem, to zadanie niełatwe i stresujące. Zarówno dla czworonoga, jak i właściciela. Dla zwierzaka - oswojenie z obcą osobą, zmiana miejsca to często ogromne wyzwanie. Również właściciel pełen jest obaw czy aby na pewno pupil trafia we właściwe ręce. Na poszukiwanie idealnej opieki warto poświęcić chwilę czasu - zastanowić się nad swoimi wymaganiami, oczekiwaniami oraz przede wszystkim - możliwościami adaptacyjnymi zwierzaka. Dobrze jest zacząć rozglądać się za petsitterem z pewnym wyprzedzeniem, nie odkładać tego na ostatnią chwilę, zwłaszcza gdy chodzi o planowany wyjazd. Gdy zwierzak będzie miał możliwość poznania swojego zastępczego opiekuna i miejsca, w którym ma spędzić czas rozłąki ukochanym właścicielem - lepiej ją zniesie. Również właściciel będzie miał czas na poznanie opiekuna i zaufanie mu, upewnienie się, że wszystkie jego oczekiwania zostaną spełnione. Nie zapomni przekazać żadnych istotnych informacji, zdąży o wszystko wypytać i wspólnie z pupilem - przygotować się do tej rozłąki.
    Ważne żeby wziąć pod uwagę nie tylko swoje oczekiwania, ale przede wszystkim potrzeby zwierzaka. Warto dowiedzieć się czy opiekun jest w stanie zagwarantować zwierzakowi tryb dnia podobny do tego, który zwierzak zna i w którym czuje się bezpiecznie - np.pory spacerów, posiłków, czy aktywności i zabawy, do których jest przyzwyczajony.

  • Jakie pytania klienci zadają Ci najczęściej? Co odpowiadasz?

    Często jestem pytana jak długo zamierzam zajmować się opieką nad zwierzętami. Wielu klientów początkowo sądzi, że jest to chwilowe, dorywcze zajęcie i nie wszyscy od razu traktują to poważnie.

    Ze zwierzakami zamierzam pracować tak długo, jak długo się da. Być może w przyszłości zmieni się forma lub zakres usług, ale na pewno nie główny nurt - czyli czworonogi.

    Często pojawiają się też pytania o motywację do podjęcia takiej pracy oraz o zdanie partnera. ;) Z jakiegoś powodu niektórym ludziom trudno wyobrazić sobie baaaardzo lubiącego zwierzaki (w dużej ilości naraz) mężczyznę. Na szczęście, zgodnie z prawdą, mogę śmiało mówić, że partner nie tylko akceptuje takie moje zajęcie, ale niejednokrotnie włącza się do zajęć z podopiecznymi.

  • Czy masz ulubioną historię z wykonywanej pracy? Jeśli tak - opisz.

    Pamiętam wszystkich moich podopiecznych. Czasem właściciele, którzy skorzystali z moich usług jeden raz, w wyjątkowej dla nich sytuacji są zdziwieni, gdy dzwonią po dwóch latach i słyszą "Tak, oczywiście, pani X od Azora, tego czarno-białego kundelka!". Zdarzają się jednak zwierzaki, które w szczególny sposób zapisują się mojej pamięci.
    Z jedną z moich podopiecznych świetnie dogadywałyśmy się na "jej terenie" - u niej w domu, na spacerach w jej okolicy. Jednak kiedy przyjechała do mnie - zupełnie nie mogła sobie z tym poradzić. Chodziła nerwowo między pokojami, patrzyła tęsknie na drzwi i gdyby tylko potrafiła liczyć - odliczałaby minuty dzielące ją od powrotu do domu. Przypadek sprawił, że naszła mnie ochota na posłuchanie muzyki klasycznej. Nie minęło 10 minut, a sunia leżała spokojnie, z łebkiem opartym o moje stopy i przysypiała pomerdując od czasu do czasu ogonem w rytm Vivaldiego. Jak się później okazało - jej właścicielka słuchała wyłącznie takiej muzyki. Ot, jak czasem niewiele psu trzeba by poczuć się lepiej.

  • Co chciałbyś aby klienci wiedzieli o Twojej profesji?

    Każdy zwierzak to indywidualna istota. Ma swoje przyzwyczajenia, potrzeby, różnie reaguje na rozmaite sytuacje. Żeby zapewnić zwierzakowi maksimum bezpieczeństwa i komfortu - każdego osobno trzeba dobrze poznać. Dlatego przykładam dużą wagę do wywiadu i wcześniejszych spotkań zapoznawczych. Przez to, staram się zarówno dobrze poznać zwierzaka, jak i przygotować go na nadchodzącą sytuację rozłąki z właścicielem. Nie podejmuję się też opieki nad "nowym" zwierzakiem z dnia na dzień. Jest to ogromny stres dla czworonoga, a dla mnie - wielki znak zapytania.

  • W jaki sposób zdecydowałeś(aś) się podjąć pracę w swojej profesji?

    W zwierzętach byłam zakochana od najmłodszych lat. Już w szkole współorganizowałam zbiórki darów dla bezdomniaków i odwiedzałam schroniska, a także - ku przerażeniu babci - dokarmiałam bezdomne koty karmą kupioną za kieszonkowe i marzyłam o zostaniu weterynarzem prowadzącym własne schronisko. Dorosłe życie nieco zweryfikowało te plany. :) Zostałam technikiem weterynarii, nie lekarzem, a zamiast schroniska mam dom tymczasowy i "hotelik". :)

    Zaczęło się niewinnie - jako nastolatka pomagałam zabieganym właścicielom i wyprowadzałam psiaki na spacery. Później ta działalność rozwinęła się do odwiedzania kotów pod nieobecność opiekunów, a kolejnym krokiem było "przechowywanie" czworonogów u siebie.

    Zainteresowania rozwijałam na coraz liczniejszych kursach i szkoleniach z zakresu behawiorystyki zwierząt, a następnie w policealnej szkole weterynaryjno-rolniczej na kierunku technik weterynarii. To pozwalało mi stopniowo poszerzać ofertę i wychodzić na przeciw oczekiwaniom właścicieli.

  • Opowiedz o ostatnio wykonywanym zleceniu, z którego jesteś najbardziej dumny(dumna).

    Ostatnimi czasy do grona moich podopiecznych dołączył ktoś naprawdę niezwykły! pewna sporych rozmiarów papuga! a właściwie papug. ;)

    kontakt z takim podopiecznym to niezwykłe doświadczenie. z każdym spotkaniem Ptaszysko przekonuje mnie jak niezwykłym jest stworzeniem i jaki potencjał drzemie wśród tych kolorowych piór.

    specyfika zachowań egzotycznych ptaków to dla mnie temat jeszcze wciąż dość świeży, jednak w towarzystwie nowego, pierzastego kompana, zgłębiam go z niemałą przyjemnością. jest to nie tylko doświadczenie ekstremalnie miłe, ale też niesamowicie rozwijające i poszerzające horyzonty, :)

  • Napisz czy, i w jaki sposób się kształcisz, aby jeszcze lepiej wykonywać swoją profesję.

    Jestem technikiem weterynarii oraz certyfikowanym petsitterem (COAPE). Wiem, że nic nie zastąpi doświadczeń zdobytych w praktycznej pracy ze zwierzętami, ale uważam, że solidna wiedza merytoryczna z zakresu ich zdrowia i etologii jest niezbędna do wykonywania usług na najwyższym poziomie.

    Praca ze zwierzętami to praca z żywymi, czującymi, wrażliwymi istotami. Tu nie miejsca na metodę prób i błędów. Dlatego wiedzę staram się ciągle poszerzać i zdobywać od najlepszych. Uczestniczę w licznych szkoleniach, seminariach i konferencjach organizowanych przez uznanych behawiorystów i lekarzy zarówno polskich jak i zza granicy.

    Dodatkowo cenne doświadczenia wynoszę ze swojej codziennej pracy w lecznicy weterynaryjnej, gdzie mam okazję współpracować ze znakomitymi weterynarzami. Ich wiedza jest dla mnie nieocenioną pomocą.

  • Jeśli cennik Twoich usług jest skomplikowany, opisz go tutaj.

    "ile to kosztuje i dlaczego tak drogo?" - to pytanie dość często pojawia się w trakcie rozmów z właścicielami. Ceny za opiekę są ustalane indywidualnie i zależą od "stopnia trudności" zleconych zadań, ale nie są wynikiem mojej wybujałej fantazji. Na wysokość cen wpływa kilka czynników. Są to koszty, które ponoszę, by móc zrealizować zlecenie.

    Szkoła, którą ukończyłam to comiesięczne czesne. Kursy, seminaria i konferencje, na których poszerzam wiedzę pozwalającą mi jeszcze lepiej wykonywać swoją pracę - to też nie małe koszty. Dzięki nieustającej nauce mogę zaoferować usługi na pewnym poziomie, potrafię poradzić sobie z wieloma sytuacjami i zapewnić swoim podopiecznym bezpieczeństwo i komfort psychiczny. Zdobycie tych umiejętności kosztowało nie tylko sporo wysiłku, ale i niemało pieniędzy.Dodatkowo dochodzą koszty takich przyziemnych drobiazgów, jak dojazdy, ubezpieczenie, a także sprzęty, z których korzystam (a które niestety z czasem się zużywają).

    W przypadku opieki całodobowej - moja praca trwa 24 godziny na dobę. nie od 9 do 17, tylko dzień i noc. Często wymaga pewnych wyrzeczeń: majówka? - nie ma mowy, sylwester? - w szafie z przerażonym azorem, piątkowy wieczór? - z mruczkiem na kroplówce. Kocham swoją pracę, to fakt. Ale to wciąż praca, dzięki której się utrzymuję.

    Internet pełen jest ogłoszeń, których autorzy na pewno odpowiedzą: "tak, 50 zł to cena c-a-ł-e-g-o dwutygodniowego pobytu". Warto jednak zastanowić się, ile dla nas jest warte bezpieczeństwo naszego przyjaciela.

  • Jeśli miałbyś (miałabyś) doradzić osobie chcącej wykonywać Twoją profesję, co byś doradził (doradziła)?

    Osoba, chcąca zajmować się zwierzętami powinna zastanowić się dlaczego chce to robić. Jeśli widzi w tej pracy łatwe, lekkie pieniądze zdobyte niewielkim kosztem - warto od razu sobie odpuścić. O ile wyspacerowanie niewielkiego kundelka rzeczywiście jest zadaniem niewymagającym ogromnych zdolności, to już poradzenie sobie z sytuacją psiej awantury na spacerze wymaga trochę wiedzy i umiejętności.
    Dobrze, żeby przyszły petsitter postarał się o różnorodne doświadczenia z różnymi zwierzętami i nie eksperymentował na swoich podopiecznych. Warto zacząć od wolontariatu w schronisku czy współpracy z kimś doświadczonym, od kogo będzie można czerpać wiedzę i inspiracje.
    Praca petsittera to praca na 3 etaty na raz. Nie zaczyna się o konkretnej godzinie i nie kończy po południu. Zwierzaki wymagają opieki i pełnej gotowości 24h na dobę - z licznych doświadczeń swoich oraz kolegów i koleżanek "po fachu" wiem, że "awarie" następują zwykle w godzinach nocnych, ewentualnie w dni świąteczne.
    Uważam, że niezbędną podstawą jest solidna, merytoryczna wiedza z zakresu zachowań zwierząt oraz ich zdrowia. Umiejętność odczytywania sygnałów, jakie zwierzęta nam dają jest konieczna do zapewnienia im bezpieczeństwa i komfortu, a nierozpoznanie wczesnych symptomów choroby lub silnego stresu może skończyć się bardzo kiepsko.

  • Jaka jest Twoja najmocniejsza strona?

    Mam duże i różnorodne doświadczenia w pracy ze zwierzętami. Zdobywane przez lata, zarówno w pracy petsittera, w schronisku, jako dom tymczasowy oraz w lecznicy, przygotowały mnie na wiele niespodziewanych sytuacji. Niewielu podopiecznych jest w stanie zaskoczyć mnie swoją pomysłowością - dzięki temu mogę zapewnić im bezpieczeństwo, a w razie sytuacji awaryjnej - zachować spokój i przejść do działania.
    Zawsze "słucham" swoich podopiecznych. Obserwuję uważnie ich zachowania, dostrzegam zmiany i wiem, co oznaczają. Dzięki temu poznaję potrzeby zwierzaków i mogę wychodzić im na przeciw.

  • Jaką umiejętność obecnie chciałbyś (chciałabyś) udoskonalić?

    Jeśli tylko możliwości finansowe i czasowe pozwolą - chcę zdobyć zawodowy tytuł behawiorysty zwierzęcego. Obecnie mam za sobą liczne szkolenia i kursy z tego zakresu, jednak były to spotkania poruszające zazwyczaj jakieś jedno konkretne zagadnienie czy problem. Udział w nich bardzo wiele mi dał i dużo się nauczyłam, ale uważam, że ukończenie pełnego kursu będzie ważnym krokiem - pozwoli rozszerzyć dotychczas zdobyte wiadomości i usystematyzować je.